Rodzic na korcie

Akademia Tenisowa Zabrze

Największym czynnikiem odejścia od tenisa są rodzice… 

Na korcie młody zawodnik jest sam – bez drużyny, która przejmie piłkę, gdy on ma gorszy moment. W tej samotnej walce rola rodzica jest kluczowa, ale  najczęściej bywa  destrukcyjna.

Gdzie leży granica między motywowaniem a wywieraniem presji? Oto analiza najczęstszych błędów oraz sprawdzony dekalog „zdrowego” rodzica tenisisty.

 

 

Najczęstsze grzechy „tenisowego rodzica”

Większość z nas popełnia te błędy z miłości i chęci pomocy. Niestety, efekt bywa odwrotny do zamierzonego.

 

 

Analiza w samochodzie

To najczęstszy błąd. Dziecko schodzi z kortu po przegranej, jest zmęczone i przebodźcowane. Rodzic, zamiast dać mu przestrzeń, zaczyna wykład: „Dlaczego przy stanie 40:30 znowu wyrzuciłeś ten bekhend?”.

Efekt: Samochód przestaje być bezpiecznym miejscem, a staje się salą przesłuchań. Dziecko zaczyna kojarzyć powrót z turnieju ze stresem.

 

 

Rodzic-Trener

Pokrzykiwanie instrukcji podczas meczu lub treningu to najprostsza droga do wprowadzenia chaosu w głowie zawodnika. Jeśli trener mówi „graj rotacją”, a tata krzyczy „wal mocniej!”, dziecko czuje paraliż decyzyjny.

 

 

Warunkowanie miłości wynikiem

To dzieje się podświadomie. Entuzjazm, wspólna pizza i uśmiechy po wygranej kontra milczenie, chłód i „ciężka atmosfera” po porażce. Dziecko błyskawicznie uczy się, że Twoja akceptacja ma swoją cenę w gemach i setach.

 

 

Jak odmienić swoją postawę? 

 

Wprowadź „Zasadę 24 godzin”

Umów się z dzieckiem, że przez dobę po meczu nie rozmawiacie o technice i błędach. To czas na regenerację, film, normalne życie. Analizą zajmie się trener na najbliższym treningu.

 

 

Zamień pytania o wynik na pytania o proces

Zamiast standardowego „Wygrałeś?”, spróbuj zapytać:

  • „Z czego jesteś dzisiaj najbardziej dumny/dumna?”
  • „Czy udało ci się zachować spokój w trudnych momentach?”
  • „Co dzisiaj sprawiło ci największą frajdę na korcie?”

Zostań Ministrem Logistyki, a nie Dyrektorem Sportowym

 

Twoim zadaniem jest dowiezienie dziecka na czas, zadbanie o zdrowe jedzenie, naciągnięcie rakiet i… bycie „bezpieczną przystanią”. Pozwól trenerowi być od poprawiania techniki, Ty bądź od przytulania i wsparcia.

 

 

Szybka ściąga: 

Sytuacja

Dobry Rodzic-Kibic

Rodzic-Toksyczny

Przegrany mecz

„Widziałem, że walczyłeś. Co jemy na obiad?”

„Zmarnowaliśmy tylko czas i pieniądze na ten wyjazd.”

Podczas gry

Siedzi spokojnie, klaszcze po dobrych akcjach.

Gestuluje, kręci głową, instruuje.

Rozmowa z trenerem

„Jak możemy pomóc w regeneracji?”

„Dlaczego on jeszcze nie gra tak jak inni?”

 

Podsumowanie

Pamiętaj, że statystycznie bardzo niewielki procent dzieci zostanie zawodowymi tenisistami. Jednak 100% z nich zostanie dorosłymi ludźmi. To, czy sport nauczy ich pewności siebie, czy pozostawi traumę, zależy w dużej mierze od Twojej postawy na trybunach.

Bądź największym fanem swojego dziecka, a nie jego najsurowszym sędzią.

Udostępnij

Ostatnie artykuły